Ostatnimi czasy naukowcy znaleźli chromosom odpowiedzialny za to czy ktoś ma w nawyku wstawanie o świcie lub też nie.
W tej kategorii można podzielić ludzi na rannych ptaszków i nocne marki. Ranne ptaszki wstają o świcie (czyt. 4, 5, 6 rano) i od razu są pełne energii. Inaczej mówiąc zaraz po przebudzeniu się jesteś rześki, zdolny do pracy, żartów, czy sportu. Jest jednak i druga strona medalu. Wieczorem takie osoby chodzą spać z kurami ...... i to dosłownie. "Od zawsze chodziłem spać po dobranocce. Po prostu inaczej nie potrafię" -zwierza się 30 letni Jarek, pracownik dużej cukierni na przedmieściach Wrocławia. Ranne ptaszki mają to poprostu we krwi i to dosłownie. W ich genach zawiera się chromosom dodatni, który odpowiada za całą sytuację. Powoduje on przesunięcie fazy snu zgodnie z ruchami Carrensa. Osoby mające chromosom ujemny potrafią pracować całą noc, lub zrobić sobie maraton filmowy do 3 nad ranem i wogóle nie być sennym.
Kat przychodzi dopiero nad ranem
"To prawdziwa katastrofa, kiedy dzwoni budzik o 7 a ja muszę wstawać do pracy. Najchętniej spałabym do 15 i to nie tylko po imprezach" żali się 18 letnia Zuzanna z Częstochowy. Nagrodą dla niech są znacznie częściej pojawiające się marzenia senne. ( No i pewnie oni nejczęściej czytają nasze senniki) Jak dowodzą badania naukowców z Columbia University mniej więcej 80% ludzi na świecie posiada chromosom ujemny, a jedynie 20% dodatni. Jest to spowodowane ewolucją senną. Nasi przodkowie bardzo często musieli polować w nocy, aby nie spłoszyć zwierzyny leśnej. Czas na sen znajdywali dopiero po polowaniu, mniej więcej o 2, 3 rano. Wtedy gromadzili energię na całą kolejną dobę. Każda godzina snu była na wagę złota, ponieważ zgromadzona energia umożliwiała przeżycie w ekstremalnie trudnych warunkach.
Chociaż nie musimy spać w jaskini, tylko na wygodnym i ciepłym łóżku, a od tego czy wstajemy rano, czy późno nie zależy nasze życie badacze z Columbia University już pracują na możliwością regulacji czasu kiedy będziemy mieli ochotę pójść spać. Nasz organizm broni się przed niedoborem snu wyzwalając enzymy odpowiedzialne za zmęczenie i problemy z koncentracją. W fazie testów jest maszyna wysyłająca odpowiednie fale gamma do przysadki mózgowej, które w znacznym stopniu spowalniają ruch eukarionów do matrycy haploidalnej. Chociaż narazie to urządzenie jest testowane na małpach istnieje nadzieja, że w przyszłości będziemy mogli regulować naszą senność. Coś jak zaprogramowanie - o 22 staje się senny i po 2 minutach usypiam, a o 8 rano budzę się sam jestem rześki i wypoczęty.
Póki co dla osób mających problemy tudzież z sennością lub jej brakiem, proponowałbym chodzenie spać i wstawanie o tej samej godzinie i duużo sportu!